Menu

czwartek, 31 lipca 2014

Skarb Matki

Dzieci to zło.
Dzieci to ciągły gwar, nadmiar decybeli, wieczny bałagan, ciągłe uzupełnianie plastrów w apteczce.
Dzieci to wszechobecny chaos. To dobrowolne godzenie się na mobbing przez kilka lat z rzędu.
Dzieci to skarb...skarb, który po odkopaniu, daje chwile euforii...dopiero później zdajemy sobie sprawę, że to skarb, którego nie można się zrzec. Ba, nawet najlepsza przyjaciółka nie przejmie go za darmo.
Ten skarb zostaje i o ten skarb trzeba dbać najlepiej jak się tylko potrafi.

Dziecko, to też ogromne wyzwanie. Wyzwanie, któremu metodą prób i błędów, staramy się sprostać.
W jednej chwili trzymamy w ramionach małe, bezbronne ciałko, a wielkie oczy wpatrują się w nas z ufnością. Następnego dnia budzimy się i z przerażeniem stwierdzamy, że nasze dziecko dziś zaczyna pierwszy dzień szkoły. To już nie jest mały rozrabiaka, tylko poważny uczeń....dnia następnego to już dorosły człowiek...niby dorosły, bo dla nas wciąż istota, bez której nie wyobrażamy sobie życia.

poniedziałek, 28 lipca 2014

Aspołeczne dziecko - nie widzę w tym nic dobrego !

Coraz częściej spotkam się z dumą matek, posiadających egocentryczne dziecko.
Nie widzę w tym nic dobrego.
Ale to ja.

Dumne, zadowolone matki, których dzieci uważają się za pępek świata i nie są zdolne do akceptowania poglądów innych dzieci, odmiennych niż ich własne, czy do tolerowania innych postaw swoich rówieśników. W sumie, patrząc na niektóre teksty,opinie matek, łatwo się domyślić skąd czerpią wzorce. Smutne.

Oczywiście, egocentryzm dziecka, jest nieodłącznym etapem w jego rozwoju emocjonalnym. Pojawia się w wieku przedszkolnym. Czy jest to jednak powód do dumy ?
Czy na prawdę, rzeczą wspaniała jest to, że nasze dziecko nie potrafi nawiązać kontaktu z rówieśnikami, że izoluje się od nich tylko dlatego, że nie chcą mu się podporządkować ?
Nie przemawia to do mnie.

piątek, 25 lipca 2014

Wakacyjna włóczęga

Lato...słońce i czas.
Tyle wystarczy byśmy wybyli na wojaże. My odstresowani, dzieci zadowolone, tylko portfel wyje z bólu i pustki, jaka następuje w nim, w zastraszającym tempie. Wyje on, potem ja.
Nie oszukujmy się, takie wyjazdy to pożeracze kasy. Tu karuzela, tu kucyk, jeszcze dalej stragan z tandetnymi chińskimi zabawkami.

Zasada jaką my wyznajemy - żadnej tandety ! Lepiej za to zjeść czy się pobawić.
Jeśli chodzi o pamiątki, można kupić coś, co się z odwiedzonym miejscem kojarzy, a nie coś co można nabyć na miejscu, u siebie. ( Pamiętacie jak syn z wycieczki z Warszawy, wrócił z pamiątkami, którymi był miecz baniek mydlanych i irytująco-piszczący breloczek Angdy Birds ? - gdzie jest syrenka się pytam ? -Była mamo, ale nie chciałem przy dzieciach gołych cycków kupować ! )

Wybyliśmy więc.

poniedziałek, 21 lipca 2014

Jak mogę Ci pomóc ?

To był przypadek...impuls.
Jedno spojrzenie.Dokładnie to w które nie wierzę, czyli w miłość od pierwszego wejrzenia.
Stało się.

Później ruszyła lawina. Lawina złożona z ludzkich serc.
Poruszona została i ziemia i niebo. Nagle okazało się, jak wielu ludzi nie pozostaje obojętnych.

Pamiętacie akcję na facebooku, gdy zostało rzucone hasło " potrzeba " ?
Jak wielu z Was, niemal natychmiast odpowiedziało na apel ? Większość.
Jak wielu, do dziś pomaga ? Niemal wszyscy.

wtorek, 15 lipca 2014

Parentingowy wstyd

Zniknęłam.
Zniknęłam z premedytacją.
Jest mi wstyd. Jest mi wstyd, że prowadzę blog parentingowy.
Nie za treść, nie za specyfikę, a za ludzi w których kręgu się obracam.

Potrzebowałam oddechu czystym, nieskażonym aferami i fałszem otoczeniem.
Potrzebowałam chwili, na przewartościowanie pewnych rzeczy i postanowiłam odsunąć się na bok.
Wiem, że to tylko moja złuda, ale po prostu nie mam ochoty, ani jako człowiek, ani jako kobieta, ani tym bardziej jako matka w tym uczestniczyć.
Może niektórzy lubią taplać się we własnym gównie, ale sorry ja mam inne estetyczne upodobania.
Nie myślałam, że kiedykolwiek będę się wstydziła przyznać, że należę do grona parentingowych blogerów. A jednak. Wstydzę się.
Wstydzę się tego, co zaczyna się dziać na polu blogów, które miały mi przynieść wiedzę, które miały poszerzać moje horyzonty jako rodzica, które miały by pełne życzliwych i inteligentnych ludzi.
Dupa - przeliczyłam się.


poniedziałek, 14 lipca 2014

Mama z pasją

Jestem matką.
Decydując się na pełnienie tej "funkcji", nie usłyszałam że będzie wyzwanie.
Usłyszałam, że bycie mamą to wielka radość każdego dni, niewyczerpujące się pokłady miłości, wiecznie roześmiany dom, mnóstwo fantastycznych emocji.

Gdy zostałam mamą, okazało się, że to guzik prawda.
Znacznie częściej śmiech zastępował płacz, radość smutek,a energia  zanikała, by ustąpi miejsca depresji.

Zaczęłam się zastanawia jak to pogodzi ?
Pragnęłam by matką, ale taką szczęśliwą a nie sfrustrowaną.

Duchowy Świat Dziecka

Jakiś czas temu, po raz kolejny zaproponowano mi napisanie recenzji książki z serii poradniki.
Gdyby Matka osądzała książkę po okładce, a ściślej po tytule, zapewne by po nią sama nie sięgnęła, myląc religijność z duchowością.

Książka otworzyła przede mną nowe okno, dzięki któremu w inny niż dotychczas sposób mogłam spojrzeć na moje dzieci.
O ile oczywiste było dla mnie,że każde dziecko posiada ciało,które karmię jedzeniem, umysł, który stymulujemy choćby książkami czy grami logicznymi, oraz emocje, które rozwijamy poprzez okazywanie uczuć. Nie zastanawiałam się natomiast nad wspomnianą w książce duchowością.
Bo co to jest właściwie ta duchowość ? W pierwszym skojarzeniu pomyślałam o religijności, o wierze.
Nic bardziej mylnego.

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Jestem Bogiem ?

W momencie pojawienia się bardziej, lub mniej chcianych, dwóch kresek na teście ciążowym, większość z nas zadała sobie pytanie : I co teraz ?

No właśnie.
Zaczyna się wyścig z czasem, by przeczytać stosy poradników mówiących nam, jak powinnyśmy jako Matki dbać o siebie i dziecko w czasie ciąży. Jak Ojcowie powinny swoje partnerki w tym okresie wspierać. Gdy już przebrniemy przez okres ciąży, bierzemy się za poradniki dotyczące pielęgnacji niemowlęcia, poradniki dotyczące wychowania, poszczególnych buntów, czy metod wychowawczych. Pochłaniamy tysiące słów, co powinniśmy a czego nie powinniśmy robić.
Nadchodzi dzień narodzin oczekiwanego dziecka.
W myślach wertujemy kartki...jak powinna wyglądać pierwsza kąpiel, co ile karmić, jak przewijać.
Posiłkujemy się poradnikami przy rozszerzaniu diety niemowlęcia, z książką w ręce czekamy na ten pierwszy ząb, pierwsze gaworzenie, pierwsze kroki...

ParentingOJCOWIE


Matki, Mateczki, Mamusie.
Dziś niechaj Ojcowie pierwsi zabiorą głos :) toż to ich święto.
Dzięki nim, tulimy nasze dzieci do cycka matczynego. Dzięki nim tworzymy rodzinę. 
Dzięki nim szczytujemy w euforii macierzyństwa.
 Najlepszego Panowie !



wtorek, 17 czerwca 2014

Weekendowo

Kolejne weekendowe wyprawy.
Tym razem wystawa zabytkowych aut,spotkanie z bohaterami filmu "Jak wytresować smoka 2", a także Jarmark Świętojański i wyprawa na Cytadelę.
Gościa mieliśmy, Matula ma osobista przyjechała, więc trzeba było zapewnić jej moc atrakcji ;)
Do klubu seniora jeszcze nie chadza, więc wszystko na mojej głowie :)
Cudny weekend, znośna pogoda i uśmiechnięte gęby. Czegóż chcieć więcej ?