Menu

poniedziałek, 1 września 2014

Składak vol 4

Starszak gra w minecraft'a.
- Mamoo musiałem zabić owcę, żeby uzyskać jej wełnę.
- Czyli zaliczyłeś kolejny poziom ?
- No tak...ale ona tam gdzieś leży w tej grze...naga i nieżywa kwadratowa owca.

#zmień grę na kulki #owca jest terrorystką nagą, nieżywą i kwadratową

niedziela, 31 sierpnia 2014

Po prostu jestem ...

Kto mnie zna wie, jak często uśmiecham się, tłamsząc w sobie smutek i łzy.
Nie mam w nawyku narzekania a maskowanie niepowodzeń opanowałam do perfekcji.
Nauczyłam się nie prosić o pomoc, bo wiem, jak wielu potrzebuje tej pomocy bardziej ode mnie, jak wielu ode mnie pomocy oczekuje.
W chwilach gdy budzę się rano i wiem, że to nie jest dobry dzień, przywdziewam Więc maskę optymisty, którym owszem jestem, lecz którym nie zawszę mam ochotę być.

Nauczyłam się tego prawie dziesięć lat temu. To było prostsze niż odpowiadanie na niewygodne pytania, na które było mi wstyd odpowiedzieć szczerze. Wolałam zawsze tryskać więc humorem i przez zaciśnięte zęby odpowiadać, jak ja to robię, że zawsze mam tyle energii i humoru.
Nie mam...

sobota, 30 sierpnia 2014

Witaj szkoło ! - powiedziała Matka i podskoczyła z radości

To zrozumiałe, że większość rodziców żyje teraz początkiem roku szkolnego,
zwłaszcza jeśli chodzi o dzieci, które swoją przygodę z edukacją dopiero zaczynają.
Trzeba skompletować wyprawkę ( dziękuję zeszłorocznym wyprzedażom ), wybrać worek na kapcie, podręczniki, plecak. Wreszcie uprasować białą koszulę i ze łzą w oku stwierdzić, że czas płynie nieubłaganie ( poza tym, który spędzamy w pracy ).

Dzieci podchodzą do tematu bardziej lub mniej entuzjastycznie ( mój syn na ten przykład, w ostatnim tygodniu bardzo często magluje temat nauczania w domu o_O ). Dla jednych jest to przygoda, dla innych wyzwanie, a dla kolejnych zło konieczne ( jak dla mojego starszego Gnoma).

Ja na te dni czekam ! Czekam z utęsknieniem od ponad dwóch miesięcy.

piątek, 29 sierpnia 2014

Chcesz być blogerem ? Najpierw naucz się szanować ludzi.

Tak sobie od kilku miesięcy obserwuję blogosferę parentingową i dumam.
Dumam nad durnotą ludzką i swoją własną ( że nadal niektóre blogi czytam ).

Przyznaję, też bywam durna, ale staram się tego nie robić publicznie. Staram się, choć zdaję sobie sprawę, że nie zawsze mi to wychodzi. Czasami bywam durna celowo, ale raczej by spowodować uciechę ludu, jednak to podchodzi pod zupełnie inną odmianę durnoty.
Piszę zawsze tak, jak była bym w stanie powiedzieć drugiej osobie prosto w oczy jako ja.
Nie jako anonim czy nick internetowy. Wiecie, na zasadzie :
- Siema, mogę Ci przypier****ć ? - zapytała Matka Wygodna "zawodowo".
- Dzień dobry, czy mogę musnąć pięścią po twej twarzy - zapytała Magdalena M. "prywatnie".
Działa to też w drugą stronę :)
Tak czy inaczej, staram się kontrolować, utrzymywać emocje na wodzy, a przede wszystkim się nie wymądrzać. Po co, w jakim celu, dlaczego ?

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Twój szkolny przysmak, pamiętasz ?

Wraz z pyszne.pl chcę Was zaprosić na konkurs z cudownymi nagrodami, pod hasłem

" Twój szkolny przysmak "


Pamiętacie drżenie rąk, gdy odwijaliście papier śniadaniowy na przerwie w szkole ?
A może wymienialiście się przysmakami z koleżanką z ławki, albo po drodze do szkoły zawsze kupowaliście mleczne rogale w przydrożnej piekarni  ? 

Podzielcie się z nami tymi wspomnieniami.


piątek, 22 sierpnia 2014

Składak vol 3

U znajomych.
- Mamo, ten kot jest popsuty - stwierdza starszak
- Nie jest zepsuty tylko chory.
- Mamo, ale on nie ma ani jednego oka !
- No widzisz, bo je stracił.
- Biedny popsuty kot. A widziałaś tamtego bez łapy ?
- Widziałam.
- Ciocia ma tu takie złomowisko- schronisko dla popsutych kotów. To miłe.

#kot popsuty, ale uratowany

czwartek, 21 sierpnia 2014

Wyjeżdżacie na wakacje ? Na pewno.

Tworzycie listę najbardziej potrzebnych rzeczy do zabrania, przepakowujecie bagaże, według tych najbardziej potrzebnych i tych, które być może się przydadzą. Jeszcze w trakcie podroży zastanawiacie się, czy aby na pewno wzięliście ze sobą niezbędnik. 
Też to przerabiałam.

sobota, 16 sierpnia 2014

Przedstawienie

Premiera przedstawienia zapowiadała się na prawdę ciekawie.
Aktorzy wybrani z pośród tych żyjących życiem realnym, a tych pogrążonych w sieci internetu.
Szczęśliwi, uśmiechnięci, wyprasowani, pachnący.
Wiarygodni.
Zawieszeni pomiędzy zakupami w Biedronce, a wypatrywaniem najnowszej kolekcji Zary.
Oczytani, wykształceni, inteligentni.
Zaradni.

Pierwsze moje wrażenie. Pierwsza wzrokowa ocena.
Poziom wydawał się wysoki i zachęcał do wysłuchania sztuki.

A potem otworzyli usta i z ust tych wydobył się bełkot.

czwartek, 14 sierpnia 2014

Dziewczyna z internetu

To był 2005 rok.
Wylądowałam na obczyźnie. Zaszłam w ciążę i okazało się, że cierpię na nudę.
Zbawienny więc wydał się wtedy internet. Nie pamiętam w jaki sposób trafiłam na forum gazeta.pl.
Potem już wszystko potoczyło się szybko. Obie mamy to samo imię. Nasi faceci też (na tamten czas).   Podobny wiek, obie czekamy na pierwsze dziecko.
Na forum zrzeszyło się znacznie więcej dziewczyn, łączyło nas coś więcej niż wymiana informacji, dzielenie się problemami.
Oprócz M. , bliska stała mi się także K.
Jakoś tak podobnie się zaczęły nasze losy toczyć. Napotykałyśmy na podobne życiowe zakręty.
Podczas gdy związek M. rozpadł się definitywnie my z K. podejmowałyśmy próbę odbudowania naszych związków, też po pierwszym rozstaniu.
Udało nam się wtedy spotkać z K. w UK...a później po moim powrocie do Polski, także w Poznaniu.

Składak Vol 2


Mamy mikroskopijny i wąski przedpokój. Bardzo.
Wygłupiam się z chłopakami. Chodząc jeden za drugim śpiewamy wyliczankę :

W pewnej chwili przydzwoniłam łokciem w kant ściany, aż mnie z nóg zwaliło...
- !@#$%^&*(O) !!!! Ja pierdzielę. - rzuciłam wiązankę zwijając się w bólu.
Dzieci na mnie patrzą.
- Przepraszam, nie powinnam przeklinać, ale mnie cholernie boli ...
- Nic się martw mamo. Nikomu nie powiemy.
- Dzięki.
- Amerykańscy naukowcy stwierdzili, że jak się człowiek uderzy i przeklnie to mniej boli. - dodał starszak - Jak ma Ci to pomóc, to idź do łazienki i przeklinaj ile chcesz.